Kąpiel bez ratownika może być bezpieczna

Słoneczna, gorąca aura zachęca wszystkich do spędzania wolnego czasu nad wodą. Wybieramy najczęściej akweny i miejsca zlokalizowane w pobliży naszego zamieszkania. Wakacyjny wypad w weekendowy dzień to doskonała odskocznia po całym tygodniu zajęć i pracy. Zazwyczaj do dyspozycji mamy okoliczne jeziorka, żwirownie lub rzeki. Zastanawialiście się czasem pomiędzy grillowaniem, opalaniem czy pływaniem nad bezpieczeństwem w miejscach niestrzeżonych przez ratowników? Sądzę, że niewiele osób pomyślało o ewentualnych zagrożeniach jakie otaczają nas w wodzie.

 

Kąpiele „na dziko”

Przyjrzyjmy się w pierwszej kolejności zagrożeniom jakie możemy napotkać i których powinniśmy się obawiać.

JEZIORA

Częstym problemem w takich akwenach jest nieznane dno. Myślenie, że jadąc w to samo miejsce co rok temu nic się nie zmieniło jest błędem. Zazwyczaj w takich zbiornikach woda nie jest krystalicznie czysta co zdecydowanie ogranicza dobrą widoczność. Nie możemy być w 100% stwierdzić co jest na dole. Największym niebezpieczeństwem są strome dna, półki skalne lub dziury. Brodząc niespodziewanie może się okazać, że woda sięgająca nam do pasa zmieni się w 2,5 metrową głębokość przy zrobieniu zaledwie kroku.

Drugim niebezpieczeństwem są przedmioty leżące na dnie jak kamienie, głazy, śmieci w postaci szkła lub gałęzie. Najmniejszym złem będzie skaleczenie kończyny. Ogromny problem pojawia się przy skokach do wody, szczególnie skokach na główkę. Spotkanie skoczka z leżąca przy dnie dużą, twardą przeszkodą często kończy się tymczasowym lub trwałym uszkodzeniem zdrowia a niekiedy nawet śmiercią.

RZEKI

Podobnie jak przy omawianiu niebezpieczeństw występujących w jeziorach również w rzekach należy zwracać uwagę na nieznane dno. Głównym problemem dla osób kąpiących się jest nurt rzeki i występujące w niej wiry. Z pozoru spokojnie płynąca woda po chwili może zmienić się w zdradziecki żywioł co uniemożliwi nam panowanie nad własnym ciałem.

 

Niebezpieczne i zakazane

Korzystając z miejsc niestrzeżonych przez ratowników warto zapoznać się z istniejącymi znakami jeżeli takie występują. Znajdziemy je najczęściej przy dojściach i dojazdach do obszaru wodnego. Miejsca, w których kąpiel jest niedozwolona lub niebezpieczna dotyczą śluz, mostów, szlaków żaglowych. Oznakowania mogą też występować przy budowlach wodnych. Tego typu tablice mają kształt okrągły o średnicy 40 centymetrów.

Bardzo istotne są także znaki informacyjne, dzięki którym od razu wiemy z jakim miejscem mamy do czynienia. Warto wziąć je pod uwagę by uniknąć sytuacji kryzysowej podczas kąpieli oraz ustrzec się przed ewentualnym zagrożeniem.

 

„Na dziko” ale mądrze

Miejsca niestrzeżone nie zawsze muszą być niebezpieczne. Starajmy się dokonywać wyborów świadomych. Odwiedzajmy obszary gdzie są inni ludzie by w razie potrzeby jakiejkolwiek pomocy mieć możliwość o nią poprosić. Szukajmy miejsc z łagodnym zejściem do wody i zawsze zwracajmy uwagę na znaki, co ważniejsze przestrzegajmy ich. W miejscach niestrzeżonych musimy liczyć głównie na siebie dlatego samodyscyplina to podstawa bezpiecznej kąpieli. Osoby dorosłe mają wręcz obowiązek pilnowania swoich pociech. W sytuacjach gdy nie czujemy się świetnymi pływakami warto skorzystać z szeroko dostępnych pomocy do pływania. Brawura w tym przypadku jest bardzo zgubna dlatego zawsze powinniśmy mierzyć siły na zamiary.